Gdy zaczynają się schody…

Przestrzeń publiczna z definicji charakteryzuje się powszechną dostępnością dla ogółu mieszkańców. Tymczasem, jak dobrze wiadomo, z tą powszechnością różnie bywa, a jej fragmenty bywają wręcz niedostępne dla części osób. Mamy oczywiście na myśli te miejsca, z których nie mogą skorzystać osoby niepełnosprawne oraz mające problemy z samodzielnym poruszaniem się, lub też dotarcie czy przemieszczanie się po nich stanowi dla tej grupy ludzi nie lada wyzwanie. Są one zwykle ujmowane jednym mianem barier architektonicznych, z których dziś zamierzamy szczególnie przyjrzeć się schodom.

Często używamy frazeologizmu o „zaczynających się schodach”, który odnosi się do sytuacji, w której zaczynają się pojawiać trudności. Dla większości z nas jest to określenie metaforyczne, które jednak w przypadku części osób może być również interpretowane dosłownie. Niepełnosprawni, starsi, jak i poruszający się z wykorzystaniem rozmaitych pomocy jeśli tylko mogą unikają schodów, gdyż stanowią one dla nich barierę nie do przebrnięcia lub w najlepszym przypadku wyzwanie porównywalne ze wspinaczką na Mount Everest. Zimą dodatkowym utrudnieniem dla tych, którzy mimo problemów zdrowotnych poruszają się ze wsparciem, ale jednak na własnych nogach, są lód i śnieg, które czynią nawierzchnię schodów śliską i niebezpieczną.

kampania everest niepełnosprawniOczywiście, nie można nie zauważać pewnych zmian na lepsze w tym zakresie. We współczesnym budownictwie normą jest uwzględnienie w projekcie podjazdu dla osób na wózkach inwalidzkich czy też windy o odpowiednich gabarytach, dostosowanej nie tylko dla potrzeb niepełnosprawnych, ale również starszych czy rodziców z wózkami dziecięcymi. Nadal jednak w przestrzeni publicznej występują miejsca, które ze względu na brak tego rodzaju infrastruktury pozostają niedostępne dla tych, którym poruszanie się przychodzi z trudnością. Są to choćby stare, niemodernizowane przejścia podziemne, kiedy to wskazane osoby zmuszone są do znacznego nieraz nadkładania drogi, bądź w najlepszym przypadku podjęcia ryzyka zejścia i wejścia po schodach.

Pozostaje mieć nadzieję, że bariery architektoniczne, takie jak schody bez podjazdów lub wind, będą sukcesywnie likwidowane, a przestrzeń publiczna będzie stawała się coraz bardziej przyjazna dla osób starszych jak i poruszających się na wózkach.

Pozdrawiamy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*