Niepełnosprawny – zwykły człowiek, czy jednak bohater?

Co pewien czas opinię publiczną obiega informacja na temat heroicznego wyczynu jakiejś osoby niepełnosprawnej. Każdy z nas słyszał chyba o Janie Meli, który kilka lat temu, jako niepełnoletni dotarł wraz z podróżnikiem Markiem Kamińskim na oba bieguny. Znalazł on wielu naśladowców, podróżników, którzy postanowili przełamać swoje ograniczenia na rzecz realizacji własnych marzeń. Ale równie wielki podziw budzą niepełnosprawni paraolimpijscy multimedaliści, zawodnicy rywalizujący z pełnosprawnymi przeciwnikami czy też osoby poświęcające niemal całą swoją uwagę pomocy na rzecz innych, ich zdaniem bardziej potrzebujących ludzi. Czy słusznie traktowani są oni jako bohaterowie, czy też raczej powinno się ich postrzegać jak zwykłych, normalnych ludzi?

Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Podziw dla każdego, kto potrafi się przemóc i pokonać własną słabość jest naturalnym odczuciem ludzkim. Zwłaszcza osoby w pełni sprawne, poruszające się o własnych siłach, patrząc na wyczyny tych, dla których los był mniej łaskawy odczuwają duże uznanie, gdyż nie potrafią sobie wyobrazić samych siebie w ich położeniu, o pokonywaniu barier nawet nie wspominając. Ci natomiast, którzy znają codzienność osób po amputacjach czy na wózkach inwalidzkich nieco inaczej podchodzą do sprawy, co nie znaczy, że i wśród nich nie brakuje aplauzu dla osiągnięć osób z podobnymi do ich ograniczeniami. Jak zwykle przy sprawach podlegających indywidualnej ocenie, można by zapewne znaleźć równie wielu zwolenników teorii o bohaterskości osób niepełnosprawnych, co jej przeciwników.

A jak to wygląda z punktu widzenia samych niepełnosprawnych? Przede wszystkim podejmują te wyzwania dla samych siebie, chcąc spełnić własne marzenia, dostarczyć sobie adrenaliny i pozytywnych przeżyć, udowodnić sobie, że można, i że mimo braku pełnej sprawności i związanych z nim ograniczeń mogą korzystać z życia i być szczęśliwymi ludźmi. Ale często mają też na celu udowodnienie tych faktów innym, współdzielącym ich los i zachęcić ich do wzięcia życia w swoje ręce. Czasami chcą w ten sposób otworzyć oczy ludzi mających decyzyjny wpływ na pewne istotne dla nich kwestie. Oddziaływanie na ogół opinii publicznej jest niejako wypadkową tych wszystkich elementów, nie jest zaś celem samym w sobie. Nie jest to gra pod publiczkę, zabieganie o podziw i uznanie, a droga do własnego szczęścia. To w końcu sami niepełnosprawni chcą zazwyczaj być traktowani jak zwykli ludzie, choć pewnie czasem i ludzka próżność daje o sobie znać.

niepełnosprawni bohaterowie

Niepełnosprawni, którzy pokonują własne ograniczenia, od lewego górnego rogu: Jan Mela (pierwszy niepełnosprawny zdobywca dwóch biegunów w jednym roku), Natalia Partyka (trzy razy z rzędu została mistrzynią paraolimpijską w tenisie stołowym – Ateny, Pekin, Londyn – rywalizuje również z pełnosprawnymi przeciwniczkami, w tym na igrzyskach olimpijskich w 2008 i 2012 roku), Rafał Wilk (były żużlowiec, obecnie dwukrotny mistrz paraolimpijski z Londynu 2012 w handbike’u), Jerzy Płonka (zamierza zostać pierwszym niewidomym, który zdobędzie koronę Europy)

Pozdrawiamy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*