Już niedługo Wings for Life World Run 2015

Kontynuując rozważania na tematy łączące bieganie i osoby niepełnosprawne postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej niezwykłemu biegowi, który odbędzie się już niedługo. Charytatywny wyścig Wings for Life World Run, bo o nim mowa, już po raz kolejny połączy biegaczy z całego świata. Start tegorocznej edycji zaplanowano na 3 maja o godzinie 11 czasu uniwersalnego, a więc 13 czasu polskiego. Miłośnicy biegania, zarówno profesjonaliści jak i amatorzy, o jednej porze rozpoczną swoje zmagania w 35. miastach na całym świecie. Wśród nich znajdzie się reprezentacja naszej firmy – łącząc siły z Fundacją Jedyna Taka utworzyliśmy 6-osobowy team, w którym oczywiście powalczymy o jak najlepszy rezultat, ale przede wszystkim wesprzemy fundusz na badania, mające na celu wynalezienie metody leczenia przerwanego rdzenia kręgowego.

Bo właśnie o to przede wszystkim chodzi w tym specyficznym wyścigu oraz całej działalności jego organizatora – fundacji Wings for Life. Jest to międzynarodowa organizacja non-profit, której głównym celem jest finansowanie badań i testów klinicznych na najwyższym światowym poziomie, mających na celu wynalezienie sposobu na leczenie urazów rdzenia kręgowego. Jednym ze sposobów pozyskiwania środków na działalność statutową jest organizacja wspomnianych zawodów – cała kwota (wynoszącego w Polsce 120 zł) wpisowego zostaje przeznaczona na prace badawcze. Opłaty administracyjne pokrywa sponsor biegu, którym jest największy światowy producent napojów energetycznych. Wszystko po to, by osoby z przerwanym rdzeniem nie były skazane na wózek inwalidzki, ale miały szansę powrotu do normalnego życia.

Co stanowi o nadzwyczajności tego biegu? Przede wszystkim fakt, że nie ma on wyznaczonego dystansu ani mety, a oprócz rywalizacji między sobą, jego uczestnicy ścigają się również z … samochodem. Kogo dogoni samochód pościgowy, ten kończy bieg. Dla jednych dystans wyniesie więc 5 kilometrów, dla innych 7,5 albo 22 kilometry, a dla jeszcze innych może okazać się odcinkiem maratońskim. Wszystko zależy od tempa biegu oraz wytrzymałości zawodnika. Samochód pościgowy startuje bowiem pół godziny po rozpoczęciu biegu i stopniowo przyspiesza, od 15 km/h po docelowe 35 km/h. Prędzej czy później wszyscy zostaną więc dogonieni, a najdłużej uciekający zgarnie laur zwycięzcy wyścigu, niezależnie od miasta, w którym dokona swego wyczynu.

Wings for Life

źródło: https://www.redbullcontentpool.com/content/wingsforlifeworldrun

Jest to bowiem kolejny czynnik, tworzący specyfikę wyścigu Wings for Life. 35. miast z 33. krajów na całym świecie zostało wybranych do zorganizowania tego biegu. W każdym z nich odbędzie się więc niejako odrębny bieg, choć rywalizacja będzie trwała tak długo, aż ostatnia osoba we wszystkich z miast nie zostanie doścignięta przez ?metę? wyścigu. Nie ma drugiego takiego biegu, który umożliwiałby rywalizację jednocześnie w tylu lokalizacjach, zarówno w krajach europejskich, jak i w USA, Brazylii, Indiach, RPA czy na Tajwanie. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że w Wings for Life World Run biegnie cały świat.

W tym roku, po raz pierwszy ramię w ramię wystartują zawodnicy pełnosprawni oraz poruszający się na wózkach inwalidzkich. Dotychczas organizowano dla nich osobne zawody, jednak organizatorzy dostrzegli, że nie ma to większego sensu i zaprosili wszystkich do wspólnej rywalizacji i zabawy. Ze względów bezpieczeństwa nie jest jednak możliwy start na wózku wyścigowym lub rowerze o napędzie ręcznym. Osoby niepełnosprawne muszą więc w trakcie wyścigu korzystać z tradycyjnych wózków, czyli takich, którymi poruszają się na co dzień.

Wings for Life

źródło: https://www.redbullcontentpool.com/content/wingsforlifeworldrun

Jedynym polskim miastem, które bierze udział w tegorocznej edycji wyścigu jest Poznań, a jego ambasadorką Miss Polski na Wózku 2014, Julia Torla. Liczba zgłoszeń przekroczyła już co prawda 3000, a więc limit uczestników, jednak decydującym czynnikiem jest opłacenie swojego udziału w zawodach. Nadal można więc spróbować dołączyć do grona biegaczy, chcących nieść pomoc na rzecz osób z przerwanym rdzeniem kręgowym. Jeśli dla kogoś zabraknie miejsc w Poznaniu, może spróbować swoich sił w sąsiednich krajach, a jeżeli i ta opcja będzie niedostępna lub niemożliwa do zrealizowania, zawsze można jeszcze ściągnąć aplikację na swojego smartfona i urządzić swój własny bieg w ramach Wings for Life World Run. A wszystko po to, by dać nadzieję osobom z uszkodzeniami rdzenia kręgowego.

Pozdrawiamy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*