Miejsce fizykoterapii w rehabilitacji

Fizjoterapia i fizykoterapia przez pacjentów bywają bardzo często mylone i błędnie ze sobą utożsamiane. I chociaż wiele je łączy, bo jedna wywodzi się z drugiej, to równie dużo je dzieli. Zwłaszcza z perspektywy fizjoterapeuty manualnego. Co znajdziemy w ofercie fizykoterapii? Co można leczyć za pomocą jej zabiegów?


Fizykoterapia jest formą leczenia i przywracania sprawności po przebytych urazach, w której na organizm oddziałuje się różnymi bodźcami fizycznymi pochodzenia naturalnego (np. energią pochodzącą ze Słońca) bądź wytworzonymi przez człowieka (za pomocą specjalnych urządzeń, jak np. komora do krioterapii). Fizykoterapia jest jedną z form fizjoterapii, a więc jest wobec niej podrzędna. Fizykoterapię można zatem stosować obok innych metod fizjoterapeutycznych – terapii manualnej, masażu leczniczego, klimatoterapii, hydroterapii i innych.

Fizykoterapia wraz z jej najpopularniejszymi zabiegami wykonywanymi za pomocą prądów, laserów, ultradźwięków i pola magnetycznego jest tak naprawdę znacznie starsza niż nadrzędna wobec niej fizjoterapia. Ludzie wykorzystywali bowiem leczenie ciepłem, zimnem czy kąpielami borowinowymi na długo przed tym, jak powstały wózki inwalidzkie i pionizatory, a w medycynie wykształciła się osobna dziedzina w całości poświęcana przywracaniu człowiekowi sprawności po urazie. Jednak czy „starszy” równa się „skuteczniejszy”? To wcale nie takie pewne.

Dawniej owszem, fizykoterapia była najbardziej rozwiniętą gałęzią fizjoterapii. Dziś jednak nastąpiło przesunięcie środka ciężkości – współczesna fizjoterapia stawia na pracę indywidualną między pacjentem a fizjoterapeutą. To ogólna tendencja, którą da się zaobserwować w wielu innych dziedzinach życia. Dobrym porównaniem może być siłownia. Coraz więcej klientów odchodzi od grupowych zajęć, które są przecież uśrednione i nie uwzględniają indywidualnych potrzeb oraz możliwości trenującego. Ich odpływ następuje w kierunku zajęć z trenerami personalnymi.

Dlaczego terapia manualna jest lepsza od fizykoterapii? Bo precyzyjna praca rąk człowieka nigdy nie zastąpi maszyny. Bo każdy pacjent jest inny, a prądy, pole magnetyczne i inne bodźce fizyczne generowane przez maszyny działają zawsze jednakowo. Nie umniejszamy rzecz jasna ich roli, wskazujemy tylko na fakt, że praca indywidualna w relacji jeden pacjent – jeden terapeuta, powinna być w procesie leczenia zawsze punktem wyjścia. W końcu bez zdobyczy technologii rehabilitacyjnej, takich jak wspomniane wózki, stabilizatory i ortezy, nie bylibyśmy dziś w stanie leczyć wielu kontuzji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*