Czym jest foam rolling?

Świat sportu oszalał na punkcie rollerów. Ten prosty sprzęt pozwala wynieść procesy regeneracyjne ciała człowieka na zupełnie nowy poziom ? i to bez pomocy fizjoterapeuty! Niestety, nadmierny entuzjazm wywołany pojawieniem się rollerów w powszechnym użyciu wiąże się z pewnym ryzykiem. Nieumiejętne rolowanie może grozić kontuzją niemal tak samo poważną, jak błędnie wykonany trening właściwy. Czym są foam rollery i rolowane? Jak się rolować bezpiecznie?


Sportowcy i fizjoterapeuci znają rolery już niemal od dekady. W powszechnym użyciu (a więc także wśród amatorów) pojawiły się jednak dopiero w ostatnich 2-3 latach. Rollery służą do rozciągania zmęczonych, spiętych, przykurczonych na skutek intensywnego wysiłku fizycznego mięśni i powięzi. Roller to wałek wykonany z pianki o określonym stopniu twardości, gładki bądź z masującymi wypustkami. Za jego pomocą wykonuje się automasaż wybranych części ciała.

Zjawisko, jakie zachodzi w ludzkim ciele pod wpływem rolowania, określa się mianem Self Myofascial Release (SMR), co na polski dosłownie można by przetłumaczyć jako auto-mięśniowo-powięziowe uwalnianie. Jest to samodzielne rozluźnienie mięśni i powięzi. Rolowanie mięśni i powięzi to nie tylko ich rozciąganie, ale też? doprowadzanie ich do mikrourazów, niemal takich samych, do jakich prowadzi sam trening. Są to oczywiście mikrourazy zamierzone, z którymi organizm jak najbardziej potrafi sobie poradzić. Właśnie ze względu na te mikrouszkodzenia rolowanie jest procesem bolesnym.

Z drugiej strony ból spowodowany rolowaniem jest dość mylący ? czasem trudno odróżnić ?zdrowy? ból od tego szkodliwego. Bo rolując ciało można też nabawić się kontuzji. Naczelnym błędem jest rolowanie kości. Brzmi absurdalnie, ale często nieświadomie go popełniamy, gdy nadmiernie zbliżamy się w okolice stawów bądź nawet rolujemy same stawy. Owszem, część miejsc, w których brzusiec mięśnia przechodzi w ścięgno, zlokalizowanych jest blisko stawów, ale nie powinniśmy ulegać pokusie. Nie rolujemy także miejsc w jakikolwiek sposób uszkodzonych. Rolowanie ma zapobiegać naderwaniom czy naciągnięciom w przyszłości, ale nie może służyć leczeniu już powstałych kontuzji. Jeśli więc nosisz stabilizator kolana czy ortezę stawu skokowego, zabiegi w okolicy uszkodzonych stawów pozostaw specjaliście.

Aby uniknąć jakichkolwiek błędów, przed pierwszym rolowaniem najlepiej jest poradzić się fizjoterapeuty, który pokaże nam właściwą technikę. Istotnych jest naprawdę wiele szczegółów, jak choćby to, że każdy mięsień ma inaczej zlokalizowany punkt przechodzenia w ścięgno. Ważne jest zachowywanie odpowiednio długiego czasu uciskania każdego miejsca (nie krótszy niż 30 sekund), właściwej siły nacisku i odstępów czasowych pomiędzy kolejnymi sesjami rolowania (nie częściej niż raz na dwa dni).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*