Choroba Osgooda-Schlattera ? problemy z kolanami

Dolegliwości związane z kolanami dotyczą bardzo często sportowców ? zarówno najmłodszych jak i nieco starszych. Jednak każdy inaczej reaguje na przeciążenia i nadmierną aktywność, które może być różna w skutkach. Jednym z potencjalnych zagrożeń jest choroba Osgooda-Schlattera, czyli jałowa martwica guzowatości kości piszczeli.

pexels-photo-196359Kto jest narażony?

Do grupy ryzyka należą przede wszystkim młodzi (przed 16. rokiem życia) sportowcy. Dotyczy to zwłaszcza lekkoatletów oraz piłkarzy. Dlaczego? Otóż dyscypliny te wymagają częstego zginania i prostowania kolan. Guzowate kości piszczelowe są wtedy zbyt obciążone, a w tym wieku nie zdążyły jeszcze się odpowiednio wzmocnić.

Objawy

Pierwszym z objawów jest ból i obrzęk w miejscu przyczepu ścięgna rzepki do kości. Ból pojawia się podczas intensywnego wysiłku. Niepokoić może też nienaturalne napięcie mięśnia czworogłowego uda, ponadto skóra w miejscu obrzęku może mieć wyższą temperaturę. Jeżeli dziecko uskarża się na bóle w górnej części podudzia (zwłaszcza w trakcie treningów i ćwiczeń), to należy udać się z nim do lekarza.

Przebieg leczenia

Dużo zależy od tego, na jakim etapie choroby doszło do jej zdiagnozowania. Jednak rokowania w przypadku tego schorzenia są bardzo pozytywne. W większości przypadków objawy ustępują same po upływie ok. 2 lat.

Istotne w leczeniu jest odciążenie kolana, dzięki czemu będzie możliwa szybsza regeneracja tkanek. Czasem wystarczą nawet zwykłe okłady z lodu. Ważne jest też ograniczenie ruchliwości kończyny, do czego zaleca się stabilizator kolana. Niestety w niektórych przypadkach koniecznością okazuje się założenie gipsu. Niezwykle ważne jest tutaj ograniczenie aktywności, przy czym może pomóc specjalna orteza z miękkiej dzianiny.

W poważniejszych przypadkach niestety samo zwalczanie objawów może okazać się niewystarczające. Wtedy zaleca się zabiegi fizjoterapeutyczne (jak np. ultradźwięki, jonoforeza czy laseroterapia), które pomogą wrócić sportowcowi do dawnej formy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*